preloder

Warszawa 2-3 marca Akademia wróciła z 8 miejscem


Pierwsza ósemka – na miarę możliwości Piłkarki Akademii Sportu KSB Lędziny wracają z warszawskiego turnieju finałów futsalowych Młodzieżowych Mistrzostw Polski do lat 14 w Warszawie – z ósmym miejscem. Po początkowym niedosycie można poczuć dumę z lędzińskich zawodniczek. Tym bardziej, że za już rok będzie szansa zawalczyć o coś więcej. Przypomnijmy: większość piłkarek KSB to roczniki 2005 i 2006. W turnieju walczyły jak równy z równym ze starszymi rywalkami z rocznika 2004. Łatwo przewidzieć, że te doświadczenia mogą procentować. Już teraz przebrnięcie przez niełatwe, dwuetapowe kwalifikacje i wejście na szczebel ośmiu najlepszych ekip w kraju należy odnotować jako sukces. Szczególnie udany był pierwszy dzień turnieju (2 marca), w którym reprezentujące Lędziny nastolatki wyszły z grupy po bardzo dobrej grze. W meczu otwierającym turniej, zremisowały z Pogonią Tczew. Rywalki z Tczewa miały w tym spotkaniu swoje okazje, ale na posterunku lędzińskiej bramki dzielnie radziła sobie Karolina Pułczyńska – nieprzypadkowo wybrana przez organizatorów najlepszą zawodniczką tego pojedynku. W drugim grupowym meczu, KSB zdecydowanie pokonał gospodarzy turnieju – AZS UW Warszawa 3:0. Do bramki trafiały: Zofia Tuszyńska, Emilia Warelis oraz Zuzanna Zdan a MVP meczu została Martyna Gąsiorek. Dwa mecze grupowe pozwoliły zameldować się w niedzielnych ćwierćfinałach. Niedzielna część turnieju wypadła dla piłkarek z Lędzin słabiej, lub mało skutecznie, bo z wytworzonych podbramkowych sytuacji można by obdzielić kilka turniejów. W ćwierćfinale piłkarki z Lędzin przegrały 2:3 (dwa niewykorzystane rzuty karne) z UKS SMS Łódź a dwa trafienia odnotowała Emilia Warelis. W kolejnym meczu lędziński zespół przegrał 0:1 z Football Success Academy Kraków. Ostatni mecz turnieju decydował o miejscach 7-8. Starcie zakończyło się bezbramkowym remisem i o rozstrzygnięciu zadecydowała seria rzutów karnych. Te lepiej wykonywały piłkarki SWD Wodzisław Śląski. O wyrównanym poziomie tego meczu świadczy jednak fakt, że za najlepszą zawodniczkę uznana została Emilia Warelis. Trzeba podkreślić, że wszystkie spotkania rozgrywane przez Akademię Sportu KSB Lędziny były bardzo wyrównane a o porażkach decydowała różnica jednej bramki (lub nawet rzuty karne). – Ósme miejsce przyjmujemy z pokorą, mając świadomość, że sam awans do turnieju głównego był sporą niespodzianką. To tylko zmotywuje nas do dalszej pracy, by spróbować swoich sił za rok – komentuje prezes KSB, Krzysztof Berger. Na koniec dodajmy, że zawodniczki były wspierane w stolicy przez grupę rodziców – którzy są jednocześnie najwierniejszymi kibicami drużyny.